fbpx

Nie mogę schudnąć – 6 powodów, dla których nie tracisz na wadze

Opublikowane przez Natalia w dniu

Odżywiasz się zdrowo, zaczęłaś się więcej ruszać, ale waga ciągle stoi? Powoli tracisz nadzieję, że kiedyś wreszcie pozbędziesz się tej oponki? Przyczyn może być wiele – od oczywistych, jak podjadanie i spożywanie zbyt wielu kalorii po… zły sen czy zbyt niską kaloryczność diety. Jeśli zdanie „nie mogę schudnąć” to Twój stary przyjaciel, poznaj 6 powodów, dla których nie tracisz na wadze.

Nie mogę schudnąć, ale… odchudzanie jest proste – w teorii

Teoria odchudzania jest banalnie prosta. Musimy spożywać mniej kalorii, niż wykorzystuje ich nasz organizm. Konkretna liczba zależy m.in. od naszego wieku, aktywności fizycznej czy stanu organizmu, ale ta krótka zasada obowiązuje zawsze i każdego. Spalaj więcej kalorii niż ich przyjmujesz – bez tego nie ma mowy o zrzuceniu kilogramów.

Czasami jednak dbamy o ten ujemny bilans kaloryczny (nawet nieświadomie – bo na diecie wcale nie musimy się męczyć z kalkulatorem przy każdym posiłku), ale dalej nie widzimy efektów. I tutaj przyczyna również jest prosta, choć jednocześnie bardzo złożona: organizmowi brakuje równowagi. A to może objawiać się na wiele różnych sposobów. Spróbujmy więc odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego nie chudniesz.

dlaczego nie mogę schudnąć

1. Jesz za mało

Przysłowiowy listek sałaty nie zastąpi nam pełnowartościowej diety. Nagłe i drastyczne obcinanie ilości jedzenia i jego kaloryczności wydawałoby się co prawda świetnym posunięciem, ale wcale nie pomaga nam na dłuższą metę schudnąć.

Po pierwsze dlatego, że przy takiej ubogim odżywianiu szybko obniża się nasza podstawowa przemiana materii. Jeśli do tej pory jedliśmy 2500 tysiąca kalorii dziennie, a ni stąd, ni zowąd zaserwujemy sobie dietę 1000 kalorii, to w zaledwie kilka tygodni nasz organizm zmniejszy obroty nawet o 8%.

To znaczy, że zamiast szybciej chudnąć, przestawimy się na… tryb wolniejszego odchudzania.

Dodatkowo, jeśli jemy bardzo mało, to tracimy (spalamy) mniej energii w procesie termogenezy bezdrżeniowej. Brzmi skomplikowanie, ale łatwo to zrozumieć. Gdy spożywamy i trawimy dobrej jakości pokarmy, nasz organizm wytwarza ciepło. Dzięki temu „wysiłkowi” zwiększa się nasza przemiana materii – nawet o 10% – a w związku z tym nie magazynujemy aż tyle tkanki tłuszczowej.

Wniosek? Jeśli jemy za mało, szkodzimy nie tylko zdrowiu, ale również sylwetce.

2. Śpisz za mało

Niby wszyscy wiemy, że sen jest ważny, ale czy ktoś wytłumaczył Ci, jak wpływa on na efekty odchudzania?

Mała ilość snu powoduje nierównowagę w układzie hormonalnym. Gdy jesteśmy niewyspani (zwłaszcza notorycznie), w naszej krwi rośnie poziom tzw. hormonu głodu, czyli greliny. Rezultat niestety jest prosty do przewidzenia – rośnie nasz apetyt, a my próbujemy go zaspokoić i tyjemy.

Dobrze przespana noc z kolei sprawia, że organizm wydziela więcej hormonu sytości, leptyny. Wówczas mniej chce nam się jeść i szybciej czujemy się pełni po posiłku.

Właśnie leptyna jest sprzymierzeńcem w walce z kilogramami, dlatego warto – z tego i wielu innych powodów – zadbać o jakość naszego snu. Osoby wyspane jedzą mniej i są szczęśliwsze!

3. Ciągle zmieniasz dietę

Ciekawe, ile razy przerabiałaś taki scenariusz: zaczynasz się odchudzać, przechodzisz na dietę, ale po 3 tygodniach wcale nie schudłaś tyle, ile naobiecywał Ci internet. Jesteś więc sfrustrowana i porzucasz dotychczasowe starania, a zamiast tego testujesz kolejną, być może zupełnie inną dietę.

Takie ciągłe zmiany powodują, że organizm ma problemy z regulacją przemiany materii. Nie zdąży się przyzwyczaić jeszcze do jednego trybu odżywiania, a Ty już serwujesz mu następny. Przez to właśnie ta efektywność diet będzie spadać, a co gorsza – łatwo rozregulować organizm na długie lata i nabawić się trwałych problemów.

Dlatego zamiast kombinować z dietami, skup się na trwałej zmianie stylu życia i odżywania. Bądź wytrwała. I nie oczekuj, że schudniesz 4 kilo w tydzień! To wręcz niemożliwe, jeśli chcemy pozostać zdrowe i uniknąć efektu jojo.

Najlepsze tempo odchudzania dla przeciętnego człowieka z kilkoma-kilkunastoma kilogramami nadwagi to 0,5 do maksymalnie 1 kilograma w tygodniu.

4. Masz nierealne oczekiwania wobec siebie

To, że szukamy diety-cud, to jedno. Inna sprawa, że często same od siebie również oczekujemy cudów. Spodziewamy się, że odniesiemy 100% sukcesu, że nigdy już nie tkniemy czekolady ani chipsów i że staniemy się tytanami samokontroli.

Zapominamy o jednym – że wciąż jesteśmy ludźmi. Wpadki się zdarzają i są naturalne. Zamiast więc poddawać się po jednym potknięciu, najlepiej po prostu zacisnąć zęby i iść dalej. Więcej schudniemy, gdy będziemy codziennie dawać z siebie choćby 60% przez dłuższy czas, niż działając na 100% przez kilka dni, a potem wracając do zera.

Nie musisz być idealna – Twoja dieta też nie musi. Zawsze szukaj okazji do poprawy, ale nie wywieraj na sobie zbyt dużej presji. To prosta droga do nikąd i do… efektu jojo.

5. Twój organizm jest w stanie zapalnym

Przetworzone jedzenie, zanieczyszczenia, alergeny w diecie – to wszystko może spowodować, że w środku Twojego organizmu króluje stan zapalny, o którym być może nawet nie wiesz.

Może to powodować zaburzenia w wydzielaniu naszych znajomych hormonów głodu i sytości, czyli greliny i leptyny. Co więcej, komórki stają się wówczas oporne na insulinę – oznacza to, że poziom cukru we krwi wzrasta, a to przyczynia się do przybierania na wadze.

Co konkretnie powoduje stan zapalny?

  • Stres
  • Niedobór snu
  • Brak aktywności fizycznej
  • Zbyt dużo alkoholu
  • Papierosy
  • Zły stan uzębienia
  • Biały cukier
  • Tłuszcze utwardzane
  • Gluten
  • Brak zróżnicowanej diety

Najprostszym sposobem, by rozwiązać ten problem, jest ograniczenie szkodliwych dla nas czynników. Możemy też wzbogacić naszą dietę o produkty o działaniu antyoksydacyjnym lub dołączyć do programu żywieniowego FIT6 – jego pierwszy etap koncentruje się właśnie na eliminacji stanów zapalnych, a efekty na wadze widać po zaledwie kilku tygodniach.

6. Masz problemy hormonalne

Niektóre schorzenia związane z układem hormonalnym często nie dają precyzyjnych objawów. Często zrzucamy je na zły styl życia, a tymczasem problem może sięgać dużo głębiej.

Zaburzenia pracy tarczycy czy trzustki mają silny związek z nadwagą i należą do najbardziej powszechnych nieprawidłowości hormonalnym. Jeśli więc robisz wszystko jak należy, ale wciąż nie możesz schudnąć – zrób pakiet badań krwi, takich jak:

  • Morfologia,
  • Hormony tarczycy TSH, FT3 i FT4
  • Cukier na czczo i po obciążeniu glukozą
  • Próby wątrobowe

Najpierw postaw na zdrowie, a gdy organizm będzie w równowadze, Twoja sylwetka również się poprawi. Dbaj więc o siebie jak najlepiej i nie pozwól, by wizja upartych kilogramów przysłoniła to co najważniejsze – Twoje dobre samopoczucie. W końcu zamienisz „nie mogę schudnąć” na „udało się”!